WIELKI CZWARTEK ZE ŚW. WINCENTYM PALLOTTIM

Wielki Czwartek

Św. Wincenty Pallotti o Eucharystii i kapłaństwie

„Po Mszy św. rozważając tę prawdę, że w Komunii Eucharystycznej, nieskończone Miłosierdzie wraz ze swymi nieprzebranymi i bezgranicznie miłosiernymi przymiotami stało się pokarmem, pożywieniem i wzmocnieniem [sił] duszy mojej, odczułem, że nieskończona sprawiedliwość Boża jest [też] nieskończenie miłosierna. Odczułem powtarzam, że cudu miłosierdzia zdziałanego we mnie przez nieograniczone miłosierdzie powinienem był pragnąć dla wszystkich. Ufam też, że przez ten cud, prócz niezwykłych korzyści dla drugich, Bóg będzie tak uwielbiony, jak gdyby ów cud miłosierdzia dokonał się i dokonywał naprawdę we wszystkich stworzeniach przez całą wieczność, a wszystko wyłącznie przez zasługi Jezusa. Najśw. Maryi, Aniołów i Świętych.”

 

„Dnia 10 października 1840 roku w chwilach skupienia po Mszy św. Pan nasz Jezus Chrystus dał mi odczuć, że w Sakramencie Najśw. Eucharystii jest On mym pokarmem i pożywieniem nie tylko przez udzielanie mi swej świętości i doskonałości, ale i przez dzielenie się ze mną swą mocą, użyczając mi życia swego i tak wielu sił, iż mogę w lepszym czy gorszym stanie zdrowia żyć ku większej Jego chwale i ku pożytkowi dusz według Jego najświętszej, a przedziwnej woli. Odczucie to obudziło we mnie najspokojniejszą pewność, że jakikolwiek by był stan mego fizycznego zdrowia, będzie pod tym względem tak, jak zechce tego Bóg zgodnie ze swym miłosierdziem, a nie według swej sprawiedliwości, jakiej dłużnikiem jestem z powodu nieprzeliczonych moich grzechów.”

XXXI. Nieskończona miłość i nieskończone miłosierdzie Pana naszego Jezusa Chrystusa objawia się w ustanowieniu Najświętszej Eucharystii

Oświecony wiarą świętą pamiętam, że Pan nasz Jezus Chrystus, okazawszy swą nieskończoną miłość i swe nieskończone miłosierdzie w ciągu najświętszego życia swego we wszystkim co uczynił i co powiedział dla naszego wiecznego zbawienia, raczył, przed pójściem za nas na śmierć krzyżową, ustanowić Najświętszą Eucharystię. Ustanowił ją jako niekrwawą ofiarę oraz jako sakrament na pokarm dla dusz naszych, dając się nam w niej całkowicie z duszą, ciałem i Bóstwem pod postacią chleba i wina. Aby ten niepojęty nadmiar Jego nieskończonej miłości i nieskończonego miłosierdzia Jego pozostał trwałym i powszechnym, aż do końca świata, wyniósł Apostołów swoich do najwznioślejszej godności kapłańskiej i dał im wszechmocną władzę nad rzeczywistym ciałem swoim, aby przez to mogli odnawiać Najświętszą Eucharystię tyle razy, ile razy, tej tak niewysłowionej władzy, użyją.

Aby zaś nie zatrzymywali jej bezużytecznie, polecił im używać jej na pamiątkę swej Męki i śmierci krzyżowej, do której się zbliżał. Chciał bowiem, przez ręce Apostołów oraz ich następców ponawiać wieczyście ofiarę krzyżową na ołtarzach, nie przelewając Przenajdroższej Krwi swojej, ofiarując się jednak za nas rzeczywiście i stając się Kapłanem i Ofiarą. Przez Niego to możemy i powinniśmy składać bezkrwawą ofiarę dla oddania czci Bogu jak na to zasługuje, dla doskonałego podziękowania naszemu Boskiemu Dobroczyńcy, dla zadośćuczynienia Boskiej sprawiedliwości i Boskiemu majestatowi znieważonemu przez nas grzechami oraz dla otrzymania wszystkich łask, darów, dobrodziejstw i zmiłowań, jakich potrzebujemy dla naszego wiecznego zbawienia. Przy tak niepojętym bezmiarze swojej nieskończonej miłości i nieskończonego miłosierdzia, Chrystus Pan, nie tylko chciał być dla nas Kapłanem i Ofiarą, pokarmem i pożywieniem dla dusz naszych na żywot wieczny, lecz nadto chciał pozostawać z nami zawsze w ołtarzach na tronie łaski i miłosierdzia, aby dawać nam wszystko i zawsze z nieskończoną miłością we wszystkich naszych potrzebach obecnego życia, chcąc w ten sposób zaopatrzyć nas we wszystko, byśmy doszli do naszego jedynego, ostatecznego i błogosławionego kresu: pełni zasług, z doskonałością wszystkich cnót i z uczestnictwem w całym Jego najświętszym życiu.

O, Miłości nieskończona. Miłości niepojęta, Jezu mój. Zbawicielu, Kapłanie i Ofiaro, Pokarmie i Posiłku duszy mojej. Lekarzu i Lekarstwo moje. Pocieszycielu i Doradco najmędrszy, moje nieskończone Dobro, Sprawco i Rozdawco łaski, moje Wszystko, nieskończona Miłości i nieskończone Miłosierdzie mej duszy. 0, jak mało korzystałem, przeciwnie, bardzo nadużywałem i bezcześciłem Najświętszą Eucharystię przez brak uszanowania w kościele i przez me rozliczne świętokradztwa. Czyż korzystałem tak, jak mogłem i powinienem był z Twego najmiłościwszego i najmiłosierniejszego pobytu na ołtarzach? Wszak pozostawiałem Cię samotnego i opuszczonego w kościołach, gdzie pozostajesz we dnie i w nocy dla nas nędznych po to, aby nas wzbogacić Twymi nieskończonymi skarbami, by goić rany dusz naszych, by uwalniać nas od chorób duchowych, by udzielać nam Twych zasług, by przyodziewać nas w Twoje najdoskonalsze cnoty. Czy mogę powiedzieć, że kiedykolwiek przyjąłem naprawdę dobrze i z należytym usposobieniem Komunię Św., że kiedykolwiek uczestniczyłem należycie we Mszy Św.? Ach, Jezu mój, w Tobie jaśnieje niepojęty nadmiar Twej nieskończonej miłości i nieskończonego miłosierdzia w Najświętszej Eucharystii. Ja natomiast jestem najstraszliwszym potworem najohydniejszego bezmiaru niewdzięczności i zbezczeszczenia Ciebie w Najświętszej Eucharystii. A jednak nie chcę z tego powodu rozpaczać; dlatego też ze względu na nieskończone miłosierdzie Twoje jestem pewien, że dopomożesz mi, bym się zawsze modlił w następujący sposób:

Modlitwa

Boże mój. Miłości nieskończona. Miłości niepojęta. Ty jedynie wiesz, jak bardzo jestem niegodny Twych zmiłowań, a tym niegodniejszy, im haniebniejszą i potworniejszą jest moja niewdzięczność wobec Twej nieskończonej miłości, z jaką ustanowiłeś Najświętszą Eucharystię jako Ofiarę i jako Sakrament na pokarm duszy mojej. Boże mój, tu ustaję ze zdumienia! Całkowicie przykuty do ziemi, całkowicie zanurzony w rozwydrzonych i brutalnych namiętnościach zapominam o Tobie, prawdziwym Pokarmie dusz. Ty zaś wzruszyłeś się współczuciem dla mnie; przeto, za cenę nieskończonych zasług Twoich w całym życiu Twoim w sposób widoczny i sakramentalny, raczyłeś mnie wyrwać ze stanu śmierci, a przez pamięć o nieskończonej Twej miłości w cierpieniu raczyłeś mnie pobudzać do posilania się Tobą, prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze w Najświętszym Sakramencie Ołtarza z duszą, ciałem i Bóstwem. O niepojęta wynalazczości Twej nieskończonej miłości i Twego nieskończonego miłosierdzia, na które nie odpowiedziałem wdzięcznością, o którym zapomniałem i które zbezcześciłem. Czyż chciałbyś mnie za to opuścić i karać, jak na to zasługuję? Ach, mój Jezu, przez nieskończone miłosierdzie Twoje, przez nieskończone zasługi Twoje, przez zasługi i przyczynę Najświętszej Maryi Panny oraz wszystkich aniołów i świętych, żywię mocną ufność, że udzielisz mi doskonałego żalu za wszystkie grzechy moje, daru pokuty za nie, łaski stałego korzystania z bezkrwawej Ofiary Mszy św. i z Najświętszego Sakramentu Eucharystii oraz łaski nieustannego adorowania Cię na ołtarzach; ufam, że mi udzielisz wszystkich łask, darów, dobrodziejstw i zmiłowań jakich potrzebuję tudzież tej łaski, bym Cię sakramentalnie przyjął przed zgonem i tak umarł drogocenną śmiercią sprawiedliwych.

Ofiarowanie

Ojcze Przedwieczny, wraz z Najświętszymi Sercami Jezusa i Maryi ofiaruję Ci Przenajdroższą Krew Baranka bez zmazy, naszego Boskiego Odkupiciela, na podziękowanie, jak gdybyś już udzielił wszystkich łask, o które Cię proszę zarówno dla siebie jak i dla wszystkich, teraz i zawsze.

[Św. Wincenty Pallotti, Bóg - Miłość nieskończona]